Dobre ukulele koncertowe ma menzurę około 38 cm, równo osadzone progi, niską i wygodną akcję strun, kołki dobrze trzymające strój oraz płytę wierzchnią z litego drewna albo solidnie wykonanego laminatu. Zwykle oznacza to wydatek od kilkuset do około 1500 zł. W tym budżecie można już znaleźć instrument, który posłuży przez lata i nie będzie utrudniał dalszej nauki. Poniżej znajdziesz najważniejsze kryteria wyboru, polecane marki, przedziały cenowe oraz błędy, których lepiej uniknąć.
Czym różni się ukulele koncertowe od sopranowego i tenorowego?
Ukulele koncertowe zajmuje miejsce pomiędzy niewielkim sopranem a większym tenorem. Jego menzura ma około 38 cm (15 cali), całkowita długość wynosi zwykle 58–61 cm, a gryf mieści przeważnie 18–20 progów. Strój pozostaje taki sam jak w sopranie – standardowe G-C-E-A – dlatego chwyty i tabulatury nie zmieniają się wraz z rozmiarem instrumentu. Najbardziej odczuwalne różnice dotyczą wygody gry i charakteru dźwięku. Sopran z menzurą około 33–35 cm brzmi najbardziej „hawajsko” – jasno, krótko i dźwięcznie – ale ma ciasny gryf, który przy większych dłoniach szybko zaczyna przeszkadzać. Tenor, którego menzura ma około 43 cm, daje pełniejsze i głębsze brzmienie, wymaga jednak większego naciągu strun oraz szerszego rozstawienia palców.
Koncert łączy cechy obu rozmiarów. Gryf zapewnia wystarczająco dużo miejsca, aby palce nie tłoczyły się przy chwytach barowych, a większe pudło daje cieplejszy dźwięk i dłuższy sustain bez utraty charakterystycznej lekkości ukulele. Z tego powodu rozmiar koncertowy jest często polecany dorosłym początkującym oraz osobom grającym akompaniament do śpiewu. Rozmiar wpływa również na napięcie strun. Przy identycznym stroju dłuższa menzura oznacza większy naciąg, dlatego koncert jest pod palcami nieco „twardszy” niż sopran, choć nadal wyraźnie łagodniejszy od tenoru.
Po czym poznać dobre ukulele koncertowe?
Dobre ukulele koncertowe można ocenić w sklepie w ciągu kilku minut, nawet bez dużego doświadczenia w grze. Najlepiej sprawdzać instrument w następującej kolejności:
- Kołki strojące – najlepiej, aby były zamknięte, typu geared, czyli z przełożeniem, zamiast prostych kołków tarciowych. Mechanizmy z przełożeniem pozwalają dokładniej stroić instrument i lepiej utrzymują strój, podczas gdy tanie kołki tarciowe częściej reagują na zmiany temperatury.
- Akcja strun – odległość struny od 12. progu powinna wynosić około 2,5–3 mm. Przy wyższej akcji chwyty stają się męczące, a podczas dociskania struny mogą dodatkowo się naprężać i powodować fałszowanie dźwięku.
- Progi – przesuń palcem wzdłuż krawędzi gryfu. Wystające lub drapiące końcówki mogą świadczyć o wyschnięciu drewna albo niedokładnym wykończeniu. To dość częsty problem w ukulele kosztujących około 150–200 zł.
- Intonacja – zagraj pustą strunę, a następnie tę samą strunę na 12. progu; można też użyć flażoletu. Dźwięk powinien odpowiadać tej samej nucie, tylko o oktawę wyżej. Jeśli na 12. progu jest wyraźnie za wysoko, problem może leżeć w ustawieniu mostka lub siodełka.
- Gryf – spójrz wzdłuż niego od strony główki. Powinien być prosty. Wyraźne wygięcie w ukulele, które zazwyczaj nie ma pręta regulacyjnego, może oznaczać trwałą wadę.
- Klejenie i wykończenie – obejrzyj mostek oraz miejsca łączenia boków z płytą. Mostek nie powinien odstawać, a połączenia muszą być równe. Pęknięcia lakieru wokół mostka są sygnałem ostrzegawczym.
Jeśli instrument przejdzie wszystkie sześć testów, marka przestaje mieć pierwszorzędne znaczenie – ukulele powinno nadawać się do normalnej gry. Dopiero wtedy można porównywać drewno, charakter brzmienia czy wygląd.
Czy tanie ukulele koncertowe może być dobre?
Tak, choć trzeba wybierać uważniej. Do około 300 zł dominują instrumenty z laminatu, często z przeciętnym fabrycznym setupem. Mimo to marki takie jak Flight, podstawowe serie Kala, Baton Rouge, Ortega czy Enya regularnie oferują w tym budżecie modele z przyzwoitą akcją i bez wystających progów. W tanich ukulele największą różnicę robi kontrola jakości, dlatego zakup w sklepie muzycznym, gdzie ktoś sprawdził instrument i w razie potrzeby poprawił siodełko, ma większe znaczenie niż samo logo producenta.
Z jakiego drewna powinno być dobre ukulele koncertowe?
Drewno wpływa przede wszystkim na barwę i głośność instrumentu, nie przesądza jednak o tym, czy dobrze się na nim gra. Lita płyta wierzchnia daje zazwyczaj bogatsze, bardziej dynamiczne brzmienie i z czasem może się „otwierać”. Laminat kosztuje mniej, lepiej znosi zmiany temperatury i wilgotności, a do nauki w zupełności wystarcza.
Najczęściej spotykane gatunki drewna w ukulele koncertowych:
- Mahoń (mahogany) – daje ciepłe, wyrównane brzmienie z mocnym środkiem pasma. To uniwersalny wybór i częsty standard w instrumentach kosztujących od 400 do 2000 zł. Dobrze sprawdza się przy akompaniamencie i śpiewie.
- Koa – tradycyjne drewno hawajskie o jasnym, dźwięcznym charakterze i przyjemnym sustainie, które z wiekiem nabiera głębi. Instrumenty z prawdziwej litej koa kosztują zwykle od około 2500–3000 zł; tańsze modele opisane jako „koa” to przeważnie laminat z fornirem.
- Akacja – blisko spokrewniona z koa, ma podobny charakter brzmienia, lecz zazwyczaj kosztuje wyraźnie mniej. To dobry kompromis dla osób szukających jasnego, hawajskiego dźwięku.
- Świerk (spruce) – brzmi jasno, głośno i szybko reaguje na uderzenie. Dobrze nadaje się do fingerstyle i gry solowej, ponieważ czytelnie rozdziela pojedyncze dźwięki.
- Cedr – ma cieplejszą i łagodniejszą barwę niż świerk, dlatego dobrze współpracuje z delikatną grą palcami.
- Mango – zapewnia ciepłe, lekko zaokrąglone brzmienie, a przy tym wyróżnia się efektownym rysunkiem słojów. Często pojawia się w średnim segmencie cenowym.
Jeśli nie masz jeszcze określonych preferencji brzmieniowych, mahoń lub akacja będą bezpiecznym wyborem. Lita płyta wierzchnia ma więcej sensu w instrumencie przechowywanym w domu o stabilnej wilgotności. Na wyjazdy, ognisko czy plażę praktyczniejszy pozostaje laminat.
Lite drewno czy laminat – co wybrać na pierwszy instrument?
Na pierwsze ukulele koncertowe dobry laminat w zupełności wystarczy. Różnicę pomiędzy nim a litą płytą z podobnego przedziału cenowego wiele osób zaczyna wyraźnie słyszeć dopiero po kilku miesiącach gry. Lita płyta ma więcej sensu, gdy wiesz już, że zamierzasz grać dłużej i dysponujesz budżetem około 700–800 zł lub większym. Instrumenty wykonane w całości z litego drewna – z litą płytą, bokami i tyłem – zaczynają się zwykle od około 1500 zł i są przeznaczone głównie dla osób grających regularnie.
Ile kosztuje dobre ukulele koncertowe?
Ceny różnią się między sklepami i zmieniają wraz z kursami walut, dlatego podane kwoty należy traktować orientacyjnie. Poszczególne segmenty rynku są jednak dość wyraźne:
- Do 300 zł – przeważnie laminaty, nierzadko z kołkami tarciowymi i nierównym fabrycznym setupem. Można znaleźć udany egzemplarz, ale najlepiej obejrzeć go osobiście albo kupić w sklepie, który przed sprzedażą reguluje instrument.
- 300–600 zł – w tym przedziale zaczynają się modele, które można już bez większych zastrzeżeń uznać za dobre ukulele koncertowe: kołki z przełożeniem, laminat mahoniowy lub akacjowy, fabryczne struny Aquila i poprawna intonacja. Dla większości początkujących jest to najbardziej rozsądny budżet.
- 600–1500 zł – pojawia się lita płyta wierzchnia, staranniej wykończone progi, kościane siodełka oraz wersje elektroakustyczne z preampem i tunerem. Takie ukulele może służyć przez wiele lat, także podczas amatorskich występów.
- 1500–3500 zł – konstrukcje wykonane w całości z litego drewna, dokładniejsza regulacja i marki o ugruntowanej pozycji. Brzmienie staje się wyraźnie pełniejsze i bardziej dynamiczne.
- Powyżej 3500 zł – instrumenty hawajskie i lutnicze, między innymi Kamaka, KoAloha, Kanile’a czy wyższe serie Martina, często wykonywane z litej koa i produkowane w niewielkich seriach. To propozycje dla osób, które dokładnie wiedzą, jakiego brzmienia i charakteru instrumentu szukają.
Przy budżecie do 600 zł rozsądniej postawić na sprawdzony model z laminatu renomowanej marki niż na „lite drewno” nieznanego pochodzenia. Bardzo tania lita płyta może być cienka i niestabilna, a zimą przy suchym powietrzu bardziej podatna na pękanie.
Jakie marki ukulele koncertowych są godne polecenia?
Sama marka nie daje gwarancji idealnego egzemplarza, ale zwykle zwiększa szansę na dobrą kontrolę jakości. W swoich przedziałach cenowych regularnie dobrze wypadają ukulele koncertowe następujących producentów:
- Kala – oferuje bardzo szeroki wybór, od niedrogich laminatów po instrumenty z litego drewna. Koncertowe modele mahoniowe i akacjowe są bezpiecznym punktem wyjścia.
- Flight – europejska marka z dobrym stosunkiem jakości do ceny, szczególnie w segmencie do 800 zł. Wyróżnia się przyzwoitym setupem i ciekawymi modelami z litą płytą.
- Ohana – klasyczna stylistyka, solidne wykonanie i dobre instrumenty z litego mahoniu w średnim przedziale cenowym.
- Cordoba – producent wywodzący się ze świata gitar klasycznych. Ukulele są starannie wykończone i często oferują mocniejszy dół pasma.
- Lanikai, Baton Rouge, Ortega, Enya – rozsądne modele w niższym i średnim segmencie. Enya jest znana między innymi z ukulele wykonanych z kompozytu HPL, dobrze znoszącego zmienne warunki.
- Martin – amerykańska klasyka, szczególnie ciekawe są mahoniowe instrumenty kosztujące około 1500–3000 zł.
- Kamaka, KoAloha, Kanile’a – hawajska „wielka trójka”, oferująca ukulele z litej koa dla graczy oczekujących wzorcowego brzmienia i gotowych zapłacić za ręczne wykonanie.
Bez względu na producenta dobrze sprawdzić trzy rzeczy: kołki z przełożeniem, siodełko z kości lub kompozytu zamiast miękkiego plastiku oraz struny renomowanej firmy. To właśnie te elementy często najmocniej odróżniają dobre ukulele koncertowe od słabo wykonanego instrumentu w podobnej cenie.
Ukulele koncertowe akustyczne czy elektroakustyczne?
Ukulele elektroakustyczne ma wbudowany przetwornik, najczęściej piezoelektryczny umieszczony pod siodełkiem mostka, oraz gniazdo jack. Niektóre modele wyposażone są również w preamp z tunerem i korektorem. W porównaniu z wersją akustyczną podnosi to cenę mniej więcej o 150–400 zł.
Taka wersja ma sens przede wszystkim wtedy, gdy planujesz korzystać z nagłośnienia – na jam session, w kościele, podczas niewielkich występów albo przy nagrywaniu bezpośrednio do interfejsu audio. Do grania w domu przetwornik nie jest potrzebny, a otwór pod preamp i dodatkowe elementy mogą nieznacznie osłabić naturalne brzmienie pudła. Jeśli nie wiesz jeszcze, czy elektronika będzie Ci potrzebna, można zacząć od wersji akustycznej. Przetwornik da się później zamontować u lutnika.
Osobną grupę stanowią ukulele z pudłem typu cutaway, czyli wycięciem przy gryfie. Ułatwia ono dostęp do najwyższych progów, ale przy koncertowym instrumencie mającym zwykle 18–20 progów pozostaje raczej wygodnym dodatkiem niż koniecznością.
Jakie struny i akcesoria do ukulele koncertowego?
Struny potrafią zmienić charakter ukulele bardziej, niż sugerowałaby ich cena. Wymiana fabrycznego kompletu za kilkadziesiąt złotych może dać bardziej odczuwalny efekt niż przejście na instrument droższy o 200 zł. W ukulele koncertowych najczęściej stosuje się trzy rodzaje:
- Nylgut (np. Aquila) – białe, lekko matowe struny dające ciepły, głośny i charakterystycznie „hawajski” dźwięk. Są standardowym wyposażeniem wielu instrumentów kosztujących do 1000 zł.
- Fluorocarbon (np. Worth, D’Addario, Martin) – cieńsze, jaśniejsze i bardziej precyzyjne, z dłuższym sustainem i dobrą intonacją. Chętnie wybierają je osoby grające palcami.
- Nylon – najbardziej miękki i cichy, obecnie rzadziej spotykany w lepszej klasy instrumentach.
Znaczenie ma także sposób strojenia struny G. W tradycyjnym ukulele stosuje się high G, w którym G brzmi wyżej niż C i odpowiada za charakterystyczne, „bujające” brzmienie instrumentu. Alternatywą jest low G – grubsza lub owijana struna brzmiąca oktawę niżej. Poszerza skalę i nadaje ukulele bardziej gitarowy charakter. Rozmiar koncertowy dobrze radzi sobie z obiema wersjami, podczas gdy w sopranie low G może brzmieć zbyt „głucho”.
Z akcesoriów najbardziej przydają się tuner klipsowy montowany na główce oraz usztywniony pokrowiec lub futerał. Przy instrumentach z litego drewna dobrze mieć także nawilżacz do futerału na sezon grzewczy, gdy wilgotność w mieszkaniu spada poniżej 30–40% i rośnie ryzyko pęknięcia drewna. Pasek pozostaje kwestią preferencji – przy dłuższym graniu na stojąco może jednak wyraźnie odciążyć lewą rękę.
Najczęstsze błędy przy zakupie ukulele koncertowego
Rozczarowanie instrumentem nie zawsze wynika z niewystarczającego budżetu. Częściej problemem są decyzje, których można uniknąć jeszcze przed zakupem:
- Kupowanie po wyglądzie. Kolorowe ukulele z marketu pokryte grubą warstwą błyszczącego lakieru często brzmi gorzej i ma kołki tarciowe, które słabo utrzymują strój. W tej samej cenie instrument w naturalnym, matowym wykończeniu zwykle wypada lepiej brzmieniowo.
- Ignorowanie akcji strun. Zbyt wysoka akcja jest jednym z głównych powodów, dla których początkujący dochodzą do wniosku, że „nie mają talentu”. Tymczasem często problemem jest sam instrument i siodełko wymagające korekty za kilkadziesiąt złotych.
- Wybór sopranu, bo jest „prawdziwym ukulele”. Dla dorosłych dłoni koncert bywa zwyczajnie wygodniejszy, a nadal zachowuje typowy charakter brzmienia ukulele.
- Przepłacanie za litą płytę w tanim instrumencie. Do około 500 zł dobrze wykonany laminat znanej marki jest zwykle pewniejszym wyborem niż lita płyta z nieznanego źródła.
- Zostawianie fabrycznych strun na lata. Nylgut i fluorocarbon nie rdzewieją, ale z czasem tracą elastyczność oraz poprawną intonację. Przy regularnej grze wymiana co 6–12 miesięcy pomaga utrzymać instrument w dobrej kondycji.
- Brak sprawdzenia intonacji. Jeśli ukulele fałszuje na 12. progu, problem będzie słyszalny również przy chwytach powyżej 5. progu i samo ponowne strojenie go nie rozwiąże.
- Przechowywanie na ścianie w suchym pokoju. Ukulele z litego drewna pozostawione zimą przy kaloryferze bez nawilżania może pęknąć wzdłuż słojów. To jedna z najczęstszych przyczyn uszkodzeń, których gwarancja nie obejmuje.
Jeśli masz taką możliwość, zagraj przed zakupem na dwóch lub trzech egzemplarzach tego samego modelu. Nawet seryjnie produkowane instrumenty potrafią różnić się między sobą, a wybranie najlepiej brzmiącej i wykonanej sztuki nie zwiększa kosztu zakupu.
Dobre ukulele koncertowe nie musi kosztować dużo. Znacznie ważniejsze jest poprawne wykonanie, wygodna regulacja, stabilne kołki i struny, które nie utrudniają gry. Instrument spełniający sześć opisanych wcześniej kryteriów, utrzymujący strój i niewymagający walki z gryfem po kilku minutach ćwiczeń będzie dobrym wyborem niezależnie od tego, czy kosztuje 400, czy 4000 zł. Drewno, marka i sposób wykończenia można później dobierać już zgodnie z własnym gustem oraz budżetem.

nauczyciel gry na ukulele
Bartłomiej Orłowski jest nauczycielem gry na ukulele certyfikowanym przez James Hill Ukulele Initiative, absolwentem edukacji artystycznej Akademii Sztuki w Szczecinie i założycielem pracowni Akukulele.
- E-mail: bartek@akukulele.pl
- Telefon: +48 601 817 381






